Witamy w
Chemical Collective

Masz 18 lat czy więcej?

Potwierdź, że masz ukończone 18 lat.

Nie masz dostępu do tej strony.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Uzdrawiające Podróże – Trauma i Psychodeliczna Samoopieka

Tło CC
Spis treści
Moje doświadczenie bliskie śmierci
Nauka - psychedeliki i mózg
Uzdrowienie to podróż
W pustkowie duszy
Chwała Królów
Rozpoczęcie podróży
Im lepiej znasz siebie, tym więcej masz jasności. Samopoznanie nie ma końca – nie dochodzisz do osiągnięcia, nie dochodzisz do wniosku. To niekończąca się rzeka. – Jiddu Krishnamurti

„Myślę, że psilocybinę należy traktować jako witaminę nootropową” – Paul Stamets [1]

„LSD pokazało, nawet sceptykom, że rezydencje nieba i ogrody raju leżą w każdym z nas”. – Terence McKenna [2]

Moje doświadczenie bliskie śmierci

Zastrzeżenie: Poglądy i opinie wyrażone w tym artykule są poglądami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalną politykę lub stanowisko Chemical Collective lub powiązanych stron.

Kiedy miałam 15 lat, miałam swoje pierwsze NDE. 

W całej mojej młodzieńczej mądrości myślałem, że wspinanie się na stalowo-betonowe obręcze do koszykówki byłoby znakomitym pomysłem. Podstawa słupa oderwała się od ziemi i spadła. Szybko i ciężko. W sam tył mojej głowy. 

Zobaczyłem gwiazdy, potem zobaczyłem czerń. Obróciłem się w powietrzu i uderzyłem w ziemię, uderzając głową, drugi raz, o chodnik. 

Myślałem, że nie żyję, a potem otworzyły mi się oczy. Leżałam tam sama, na moim podjeździe, przez, jak się wydawało, wieczność. Moje nogi nie działały. Moje ramiona nie działały. Mój umysł był spowity mgłą. Wstań! Ale nie mogłem. Przez co najmniej piętnaście minut zmuszałem moje ciało do ruchu, bez powodzenia. 

Potem, kiedy zacząłem się bać, że zostanę sparaliżowany na zawsze – moje nogi i ręce znów zaczęły się poruszać. Ogień w moim ciele i duchu ponownie się zapalił i wstałem. Oszołomiony, wyczerpany i nie myślący jasno, ale wiedza o czymś była naprawdę Wrongs całym ciałem i umysłem wszedłem do środka, aby opowiedzieć rodzicom, co się stało. 

Moja osobowość, moja pamięć, moja kreatywność i duch artystyczny uległy trwałej zmianie. Nie poznałbym prawdziwego skutku uszkodzenia przez lat. 

Natychmiastowe skutki tego, co zostało zdiagnozowane jako traumatyczne podwójne wstrząśnienie mózgu były dramatyczne. Moja pamięć krótkotrwała została zniszczona. Oblałem zajęcia w szkole. Straciłem wszelką zdolność koncentracji. Moja zdolność emocjonalna została zmniejszona do strach i niepokój. Reakcja przetrwania była jedynym sposobem bycia, jaki znałem. 

Byłem muzykiem – artystą. Moja kreatywność całkowicie utknęła w martwym punkcie. Oryginalne pomysły, które były moją siłą napędową, przestały mnie interesować. Nic mnie nie interesowało. 

Tak pozostało przez lat. 

Dopóki nie spróbowałem Psilocybiny i LSD. 

Psychodeliki były wehikułem do odnowienia mojego umysłu i artystycznego ducha. Zaplanowany, ostrożny, przemyślany i duchowo zestrojony użycie tych substancji przywróciło mi serce do życia. Uzdrowił mój mózg. Przywrócił mi pomysłowość i oryginalność. Jeśli czułeś, że brakuje ci kawałka twojego ducha, lub że żyjesz w skali szarości zamiast w kolorze… mogą być w stanie zrobić to samo dla ciebie. 

Nauka - psychedeliki i mózg

Nasze obiektywne, mierzalne zrozumienie doznania psychedelicznego jest oczywiście wciąż ograniczone. Ten kierunek studiów to nie tylko krwawiąca krawędź w środowisku naukowym absurdalnie trudno to oszacować. Jak mierzysz duchowe zmiany na poziomie duszy u ludzi? Naprawdę nie. Żadna podróż nie jest taka sama. Żaden człowiek nie jest taki sam. A kiedy metoda naukowa zależy od powielania wyników, wysoce subiektywny charakter Trippingu wypacza wszystkie dane. Nie ma to jak Acid, kochanie. 

Co my mogą miarą jest aktywność mózgu. Jak dotąd wiemy kilka przełomowych rzeczy o tym, jak substancje psychodeliczne wpływają na nasze sieci neuronowe. 

Fakt: LSD zmienia energię i moc poszczególnych stanów harmonicznego mózgu w sposób selektywny pod względem częstotliwości. Co ciekawe, prowadzi to do rozszerzenia repertuaru aktywnych stanów mózgu, co sugeruje ogólną reorganizację dynamiki mózgu, biorąc pod uwagę nielosowy wzrost koaktywacji w różnych częstotliwościach. [3]

Wyjaśnienie: LSD ponownie łączy wcześniej odłączone obszary umysłu. W kategoriach laika, ponownie podłącza twój mózg. Czas zacząć myśleć o nowych myślach, na stałe. To magia, jeśli jesteś osobą kreatywną. 

Obrazowanie mózgu ludzkiego pod wpływem LSD i porównane z placebo.

Fakt: Psychodeliki serotoninergiczne są zdolne do silnego zwiększania neurytogenezy i/lub spinogenezy zarówno in vitro i in vivo. Tym zmianom w strukturze neuronalnej towarzyszy zwiększona liczba i funkcja synaps, mierzona za pomocą mikroskopii fluorescencyjnej i elektrofizjologii. [4]

Wyjaśnienie: Psilocybina, LSD i inne psychiki mogą prosto w górę odbuduj swoje neurony. To poszerza twoją świadomość i leczy twój mózg.

Obrazowanie mózgu pokazujące zmiany w mózgowym przepływie krwi przed i po depresji.

 

Wspaniały. Fajne rzeczy – jak więc w pełni to wykorzystać? Powiem ci – z własnego doświadczenia prawdopodobnie NIE jest to potykanie piłek na chaotycznym festiwalu muzycznym lub imprezie. 

Wymaga to przemyślanej, starannej i medytacyjnej praktyki przez długi czas.

Uzdrowienie to podróż

Złamane ramię nie goi się z dnia na dzień. Nie wyzdrowiejesz po przeszczepie nerki w godzinę. Podobnie twój mózg nie regeneruje się w ciągu jednej podróży, dwóch, a nawet trzech. Przepraszam, ale psilocybina i/lub LSD nie są lekarstwem na twoją chorobę psychiczną. Podobnie jak fizjoterapia ułatwia i wzmacnia odbudowę mięśni i więzadeł, musisz wzmocnić i ćwiczyć nowe połączenia, które tworzysz. Jest to znane jako integracja, i jest to krytyczna praktyka. 

Powiedzmy, że chcesz wyleczyć swój zespół stresu pourazowego. Przygotowujesz się duchowo i emocjonalnie do podróży, ustalasz intencję i jesz trzy gramy Grzybów Cubensis w bezpiecznym i kontrolowanym otoczeniu. Walczysz ze swoimi wewnętrznymi demonami. Płakać. Uświadom sobie, że źródłem twojej traumy jest ignorowanie przez rodziców w dzieciństwie, i że manifestuje się jako twoja odmowa emocjonalnego, intymnego łączenia się z innymi w twoim życiu. Odkrywasz, że ta intymność jest głęboko zakorzenioną, ludzką potrzebą, której nie można oddzielić od twojego ducha. Potężna wiedza – ale co teraz? 

Zintegrować. Priorytet numer jeden. Zintegrować. 

Musisz wziąć wymierne, celowe kroki w twoim trzeźwym życiu, aby wzmocnić nową naukę. Jeśli nie lubisz żadnych wspomnień, znikną i stracisz korzyści płynące z podróży. 

Jeśli, tak jak w tej hipotetycznej, nie potrafisz wyrazić i otrzymać miłości i intymności, musisz zdecydować się na przyjęcie nauki i naucz się dawać i otrzymywać to, czego szukasz. To wymaga rzeczywistej pracy. Rozszerz się, zaufaj innym swoim najgłębszym odczuciom i zobacz, co się stanie. Zmierz się z tym problemem w trzeźwej rzeczywistości swojego życia poza psychodeliczną podróżą. 

Często podejście do siebie pod tym kątem prowadzi do większej liczby pytań niż odpowiedzi, przynajmniej na początku. Mogą być wymagane kolejne podróże- nawet zachęcony, aby znaleźć wewnętrzną mądrość i wiedzę, której poszukujesz. 

To jest jak napinanie mięśnia. Na początku poczujesz się słaby. Poczujesz się przestraszony. Trzymać się tego. Absolutnie warto. 

W pustkowie duszy

Jako dziecko prawie codziennie jeździłem do lasu. Mój brat i ja wyruszyliśmy na wielką przygodę w poszukiwaniu zwierzęcia, rośliny lub sekretnego skarbu. To radość przebywać na łonie natury i nawet gdy nie znaleźliśmy tego, czego szukaliśmy, rozczarowanie łatwo przezwyciężało uznanie dla podróży. 

Teraz, jako osoba dorosła, regularnie wybieram się do lasu na kilka dni, podążając szlakami od kempingu do kempingu, szukając nowego i pięknego miejsca na spędzenie wieczoru i odpoczynek dla ciała, umysłu i ducha. W USA nasze szlaki są zazwyczaj oznaczone namalowanym markerem na drzewie, znanym jako a płomień. Co kilkaset metrów zobaczysz jeden i w zależności od tego, który to jest blask, możesz stwierdzić, czy nadal jesteś na właściwym szlaku. Jeśli ty nie widzę płomienia…  Cóż, gratulacje, odtwórz swoje kroki, bo prawdopodobnie się zgubiłeś. 

Tak podchodzimy intencjonalność na kolejnych podróżach podczas naszej uzdrawiającej podróży. 

Kontynuujmy naszą poprzednią hipotezę. Dostrzegłeś w swoim życiu głęboką potrzebę intymności. To jest początek szlaku, pierwszy przebłysk. Wyprostowujesz ramiona i odważnie wyruszasz w nieznane. Zaczynasz pozostawiać w swoim życiu przestrzeń na tę intymność. Czujesz się bardziej żywy! To potężne, cudowne uczucie, kiedy inni wlewają się do twojego serca. To już druga przebłysk na szlaku. Zdrowe, pozytywne wyniki, których szukałeś. Ale wtedy… 

Ofiarujesz się komuś w pełni, a oni niszczą twoje zaufanie. Znowu jesteś ranny! 

Dlaczego zostałem ranny! Poszedłem za śladem! Doświadczałem szczęścia i miłości! Dałem z siebie, a i tak zostałem ranny!

Masz dwie opcje - głowa do tyłu, ponieważ oczywiście to nie działa. Or, zaufaj szlakowi, uwierz, że płomień, który widziałeś wcześniej zrobił w rzeczywistości oznacza to, że byłeś na właściwej ścieżce i kontynuujesz kolejną podróż z nową intencją – Jak ustawić zdrowe granice i oczekiwania wobec innych w moim życiu, aby mnie nie zranić? 

W ten sam sposób, w jaki każdy przebłysk na szlaku prowadzi do następnego, tak każda nowa odpowiedź prowadzi do nowego pytania. Kiedy próbujemy się rozwijać, to absolutnie nasza odpowiedzialność pokornie poddawać się każdemu nowemu pytaniu i przyjmować najprawdziwszą, najmądrzejszą odpowiedź, jaką możemy znaleźć. Integrujemy wiedzę, a następnie wykonać pracę wspiąć się na kolejną pożogę, niezależnie od tego, jak trudne może to być. Czasami może to być trudny teren. Używajcie prawdy i mądrości jako waszych wskazówek; nie zostawiaj śladu. Jest tam z jakiegoś powodu. Przyjmij radość z podróży, a walka zostanie zmniejszona. 

Chwała Królów

„Chwałą Bożą jest ukryć sprawę, ale chwałą królów jest zbadanie sprawy”. Przysłów króla Salomona 25:2 [5]

„Zacznij od miejsca, w którym jesteś, a nie od miejsca, w którym chciałbyś być. Praca, którą wykonujesz, staje się twoją ścieżką”. – Ram Dass [6]

Wielcy mężczyźni i kobiety historii mają jedną wspólną cechę – szukali odpowiedzi. Sun Tzu szukał mądrości w wojnie i taktyce, zawsze szukając najlepszego sposobu na wygranie konfliktu. Einstein szukał zrozumienia problemów matematycznych wynikających z samego istnienia samego wszechświata. Król Salomon chciał poznać sens życia. 

Są to wspaniałe, satysfakcjonujące i potężne zajęcia, ale bez samoświadomości i pokory są całkowicie pozbawione sensu.

Niesamowicie kuszące jest poszukiwanie jakiegoś wyższego ideału jako rozwiązania na własne mentalne lub emocjonalne złamanie. Ale wiedza o naturze wszechświata jest całkowicie nieistotna, jeśli najpierw nie znasz siebie - dlatego psychedeliki są tak atrakcyjne dla tych z nas, którzy próbują rozwinąć silniejsze zrozumienie naszej stworzonej natury. 

Psychodeliki zmieniają wiele aspektów doświadczenia: percepcję zmysłową, emocje, poznanie oraz postrzeganie czasu i przestrzeni. Ale ze wszystkich ich skutków chyba żaden nie jest bardziej prowokacyjny niż głęboka zmiana zwykłego poczucia jaźni lub ego. [7]

Dostanie tego podwójnego wstrząśnienia mózgu, gdy miałam 15 lat, głęboko zmieniło moje poczucie siebie – w głęboko niepokojący i negatywny sposób. Zapomniałem kim jestem. Lata emocjonalnego znęcania się i traumy zmieniły moje poczucie siebie – znowu w głęboko niepokojący i negatywny sposób. Zapomniałem kim jestem. 

Psychodeliki, by ponowne połączenie chemii mojego mózgu i rozpuszczenie fałszywego ja, które stworzyłem, aby poradzić sobie z fizyczną i emocjonalną traumą, przypomniało mi kto mój prawdziwe ja było. Wyruszyłem w podróż, aby ponownie zintegrować tę osobę z moją świadomością i jednocześnie uzdrowić mój umysł i ducha. Psilocybina pokazała mi prawdziwą naturę moich uczuć. LSD nauczyło mnie znów kochać moje kreatywne pomysły.

To jest, jak sądzę, naprawdę cudowna i niepowtarzalna natura psychiki. Nie tylko jesteśmy fizyczne odrastanie i uzdrawianie sieci komórkowej naszej świadomości, ale nasze faktyczne myślenie poznawcze i samopercepcyjne jest również głęboko poruszony i podwyższony. Wiedza o tym pozwala nam w pełni wykorzystać moc tych substancji i celowo wykorzystać je do naprawy naszej tożsamości i ducha na poziomie holistycznym. Osobiście uważam, że to czyni je lepszymi pod niemal każdym względem od klasycznych inhibitorów/antydepresantów SSRI, które maska objawy, zamiast kierować się prosto do sedna wewnętrznych problemów poznawczych i fizycznie je leczyć. To jest wspaniałe. 

Rozpoczęcie podróży

Za każdym razem, gdy chodzę na wędrówkę, jestem podekscytowany i onieśmielony wiedząc, co mnie czeka. W lesie może się zdarzyć wszystko – możemy się zgubić, zranić, spotkać niebezpieczną pogodę, zwierzęta lub ludzi. To dzikie! To trudne! O to chodzi. 

Podróż samoleczenia jest taka sama. Twoje życie się zmieni, kiedy zmienisz zdanie. O to właśnie chodzi – w końcu, jeśli byłeś wygodny i zdrowy, po co w ogóle zmieniać cokolwiek w swojej percepcyjnej świadomości? 

Rozumiem jednak, że może to być bardzo przerażające, szczególnie dla osób z dużą traumą. Możesz zejść ze ścieżki. Możesz być zdezorientowany i przez jakiś czas pogrążyć się w negatywności. Nie bój się – jesteś kochany i dopóki dokładasz wszelkich starań, aby szukaj prawdy, uzdrowisz swój umysł i swoją świadomość. Psychodeliki są narzędziami i są niezwykle potężne. Traktuj ich z szacunkiem, traktuj siebie z miłością i szacunkiem. Zaangażuj się w pracę, szukaj prawdy i integruj się. 

Znajdziesz to, czego szuka twoje serce. 

James Faraday | Bloger społecznościowy w Chemical Collective

James jest jednym z naszych blogerów społecznościowych w Chemical Collective. Jeśli jesteś zainteresowany dołączeniem do naszego zespołu blogerów i zarabianiem na pisanie na tematy, które Cię pasjonują, skontaktuj się z Mattem przez e-mail na adres matt@chemical-collective.com

Komentarze 5

  1. Jestem na początku mojej wewnętrznej podróży i znalezienie innych osób z podobnymi doświadczeniami jest bardzo zachęcające. Dziękuję za oświetlenie drogi!

  2. Bardzo wzruszająca historia. Rzeczywiście, LSD jest potężną substancją. Dopiero po LSD zdałem sobie sprawę, co to znaczy oddychać i żyć, dzięki czemu doceniam siebie i otaczające mnie rzeczy bardziej niż kiedykolwiek. Zwariowane rzeczy!

  3. W końcu zabrałem się do czytania tego po tym, jak Matt przez kilka dni mnie o to nakłaniał. To była absolutnie genialna lektura pod każdym względem. Dziękuję Jamesie!! Jestem zaszczycony, że jesteś w naszym zespole pisarskim.

    Jacek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj Dalej

Nagrody