Witamy w
Chemical Collective

Masz 18 lat czy więcej?

Potwierdź, że masz ukończone 18 lat.

Nie masz dostępu do tej strony.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Paradoks „zestawu”: sprzeczne komunikaty dotyczące potknięcia się w złym nastroju

Tło CC
Spis treści
Scenografia i otoczenie — paradoks
Potykać się czy nie potykać się?
Mniej niż idealne okoliczności potknięcia się
Konieczność podjęcia środków ostrożności

Zastrzeżenie: Poglądy i opinie wyrażone w tym artykule są poglądami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalną politykę lub stanowisko Chemical Collective lub powiązanych stron.

Scenografia i otoczenie — paradoks

Jedną z najczęstszych rad, które usłyszysz, jeśli chodzi o tripowanie, jest nie zażywanie psychodelików, jeśli jesteś w negatywnym nastroju. Obejmuje to pojęcie „nastawienia i otoczenia”, przy czym pierwsza część – „nastawienie” – odnosi się do faktu, że nastawienie może wpływać na jakość doznania psychedelicznego. Tymczasem ustawienie odnosi się do tego, jak środowisko i kontekst społeczny mogą wpływać na podróż.

Ponieważ psychodeliki mogą zintensyfikować jakikolwiek sposób myślenia, w jakim się znajdujesz, sensowne jest unikanie tripu, jeśli doświadczasz niskiego nastroju, ponieważ obawiasz się, że może to prowadzić do mrocznego lub przerażającego doświadczenia. Ale jednocześnie studia z instytucji takich jak Imperial College Londyn [1] i Johna Hopkinsa [1], jak również wiele anegdotycznych raportów, nadal ujawniają, że psychodeliki mogą wydźwignąć ludzi z rutyny i stanów chronicznego obniżonego nastroju, które charakteryzują depresję. Więc tutaj spotykamy to, co nazywam paradoks „zestawu”: tripowanie może zarówno pogorszyć, jak i poprawić złe samopoczucie.

Biorąc pod uwagę ten paradoks, w jaki sposób niedoszły tripowicz może zdecydować, czy rozsądnie jest tripować, czy nie? Moim celem jest głębsze zbadanie tego paradoksu, dlaczego psychedeliki mogą czasami znacznie pogorszyć nastroje, a innym razem je złagodzić, oraz szczególne okoliczności, w których tripowanie w negatywnym stanie emocjonalnym jest być może zbyt ryzykowne.

Potykać się czy nie potykać się?

Jest całkowicie normalne i zrozumiałe nie być pewnym, czy teraz jest idealny czas na branie psychodelików, nawet jeśli masz ochotę je brać i chcesz skorzystać z tego doświadczenia. Ta niepewność, dla niektórych osób, wynika z uznania, że ​​nie jest się w dobrym nastroju. A ponieważ chcesz mieć jak najbardziej pozytywne wrażenia, warto poczekać, aż poprawi się twój nastrój.

Jednak pragnienie wielu ludzi do używania psychedelików rodzi się z walki z negatywnymi uczuciami, takimi jak niski nastrój, rozłączenie, pustka i brak radości. 

Zgodnie z koncepcją nastawienia, aktualny nastrój, osobowość, przekonania i postawy mogą pomóc określić kierunek doznania psychedelicznego. Jest to zgodne z definicją psychodelików psychiatry Stana Grofa jako „wzmacniacze niespecyficzne” [3] ludzkiej psychiki. Tak sformułowane substancje wzmacniają wszelkie treści istniejące w twoim umyśle, świadome lub nieświadome. Więc jeśli twój wcześniejszy sposób myślenia jest ponury i zepsuty, powinieneś oczekiwać, że te stany będą się nasilać, co sprawi, że będzie to trudne doświadczenie. 

Z drugiej strony, nadal obserwujemy nowe badania sugerujące, że jedno lub dwa silne doświadczenia psychedeliczne (w połączeniu z terapią i integracją, co należy podkreślić) mogą prowadzić do znacznej poprawy zarówno w ciężkich, jak i depresja oporna na leczenie. Podczas gdy wcześniejsze badania kliniczne nad zastosowaniem terapii psilocybinowej w leczeniu depresji wykazały, że depresja zazwyczaj wraca dla uczestników po sześciu miesiącach [4] (a czasami wcześniej), nowy studium [5] Johns Hopkins pokazuje, że to leczenie może u niektórych pacjentów złagodzić depresję na co najmniej rok. 

Ale jeśli psychodeliki naprawdę są niespecyficzne wzmacniacze, to dlaczego ludzie w tych badaniach klinicznych doświadczają radosnych stanów umysłu i odciążenia depresji, a nie jej pogorszenia? 

Cóż, po pierwsze, należy podkreślić, że niektórzy pacjenci biorący udział w tych badaniach mają trudne chwile w swoich doświadczeniach. Rosalind Watts, psycholog kliniczny i były kierownik kliniczny w Imperial College London ds. psilocybiny w badaniu depresji, zwrócił na to uwagę [6]. Wszelkie wydarzenia i materiały psychologiczne leżą u podstaw depresji, mogą pojawić się – w intensywny sposób – podczas tych odmiennych stanów. 

Po drugie, fakt, że stan depresji ulega poprawie, może nadal wspierać pojęcie psychedelików jako niespecyficznych wzmacniaczy w tym sensie, że wzmacniają one pozytywne aspekty samego siebie, które zostały przyćmione przez negatywne. Jeśli zmagasz się z ruminacjami i poczuciem niskiej samooceny, psychedeliki mogą pomóc poprzez katalizowanie i powiększanie wcześniej istniejących zdolności, takich jak samoakceptacja i współczucie dla siebie. (Niektórzy mogą argumentować, że oznacza to specyficzny rodzaj wzmocnienia, ale dyskusję o zaletach i krytyce myślenia o psychodelikach jako niespecyficznych wzmacniaczach zostawiam na inny post.)

Opierając się na tak obiecujących badaniach, osoby zmagające się z obniżonym nastrojem (związanym z depresją lub nie) mogą same chcieć doświadczyć leczniczych efektów psychodelików. Należy jednak podkreślić, że większość ludzi, którzy biorą – lub chcą brać – psychedeliki, nie robi tego w warunkach obecnych w tych próbach klinicznych, gdzie przygotowanie, wsparcie i integrację zapewniają przeszkoleni terapeuci. 

Jednym ze sposobów rozwiązania paradoksu nastawienia jest zwrócenie uwagi na kontekst, w którym zażywa się psychedeliki. Przyjmowanie psychodelików podczas doświadczania negatywnych emocji niekoniecznie jest lekkomyślne. Ale to zwiększa szanse na zmierzenie się z nasilonymi negatywnymi stanami. Z tego powodu dobrze byłoby mieć pod ręką wsparcie psychologiczne – przed, w trakcie i po doświadczeniu.

Możemy również poradzić sobie z dotkliwością tego problemu, przyglądając się niektórym przypadkom, w których zły nastrój jest na tyle intensywny, że uzasadnia opóźnienie podróży.

Mniej niż idealne okoliczności potknięcia się

Istnieje wiele okoliczności, które mogą powodować stres, złość, smutek, irytację lub zmęczenie. Kiedy te niepożądane wydarzenia – i negatywne uczucia, do których prowadzą – są świeże w naszym umyśle, ryzyko potknięcia może przewyższać potencjalne nagrody. Dr Rick Barnett, psycholog i założyciel Psychedelic Society of Vermont, napisał doskonały artykuł [7] w niektórych z tych sytuacji. Zawierają:

  • Choroba fizyczna: przeziębienie, grypa, wirus lub infekcja.
  • Konflikt interpersonalny: jeśli niedawno pokłóciłeś się z kimś – partnerem, przyjacielem, członkiem rodziny lub współpracownikiem – ten rodzaj stresu może stać się centralnym punktem Twojej podróży.
  • Ostry niepokój: często niepokój i obniżony nastrój są ze sobą powiązane. Na przykład, jeśli ostatnio przewijałeś doomscroll i wystawiałeś się na przerażające wydarzenia na świecie, może to sprawić, że poczujesz się zarówno niespokojny, jak i przygnębiony, ale często psychodeliki nie są lekarstwem na te uczucia. Te wydarzenia i związane z nimi uczucia mogą po prostu wzrosnąć, prowadząc do nieprzyjemnego doświadczenia.
  • Silny strach przed podróżą: uczucie zdenerwowania przed zanurzeniem się w sferze psychodelicznej jest normalne. Ale czasami ten strach może być tak dotkliwy w dniach poprzedzających podróż – iw dniu samej podróży – że po prostu się go boisz. W takich okolicznościach często lepiej poczekać, aż poczujesz się nieco spokojniej.
  • Śmierć: jeśli ktoś bliski ci niedawno zmarł, możesz potrzebować czasu na przetworzenie swojego żalu, zanim zdecydujesz się na trip. Tak, psychedeliki mogą pomóc ludziom radzić sobie z tego rodzaju stratą, ale kiedy ta strata właśnie się wydarzyła, potrzebujesz czasu, aby naturalnie siedzieć z początkowym bólem.

Dodałbym również do tej listy ostatnie poważne straty, takie jak utrata pracy lub zerwanie z partnerem. Ponownie musisz poświęcić trochę czasu na przetwarzanie tych zdarzeń. W takich przypadkach psychodeliki mogą często pogorszyć samopoczucie, zamiast przyspieszać proces gojenia. 

Konieczność podjęcia środków ostrożności

Zmaganie się ze złymi nastrojami nie jest samo w sobie powodem do unikania stosowania psychodelików. Gdyby tak było, wiele osób straciłoby możliwość znacznej poprawy sposobu myślenia i odczuwania oraz ogólnego poziomu zadowolenia z życia. 

Niemniej jednak tripowanie w złym nastroju, klinicznie lub nie, niesie ze sobą szereg zagrożeń, takich jak głównie negatywne doświadczenia, z których niewiele można wyciągnąć. W oparciu o powyższą dyskusję, wydaje się, że istnieją przypadki ostrego złego nastroju, gdzie ryzyko przyjmowania psychedelików jest znacznie wyższe niż byłoby w innym przypadku, a więc rozsądnym byłoby odroczenie doznania. 

Oczywiście ryzyko wzrasta, jeśli przyjmujesz psychodeliki bez wsparcia. Większość z nas nie ma dostępu do idealnych warunków przygotowania, wsparcia i integracji zapewnianych przez terapeutów w badaniach klinicznych. Niemniej jednak nadal ważne jest, aby mieć wsparcie emocjonalne od kogoś, komu ufasz – czy to przyjaciela, czy przewodnika – kiedy wyruszasz w potencjalnie silną podróż.

Chociaż trudno jest stwierdzić, czy powinieneś teraz tripować, czy poczekać, aż twój nastrój się poprawi, istnieją pewne oznaki, których możesz szukać, które mogą pomóc w podjęciu decyzji. Na przykład, jeśli twój instynkt podpowiada ci, abyś nie brał psychodelików, warto posłuchać swojej intuicji. Nie angażuj się w psychodeliczne doświadczenie tylko dlatego, że zostało zaplanowane na konkretną randkę lub dlatego, że inni wokół ciebie chcą tripować w tym konkretnym czasie. 

Musisz zaufać swojemu osądowi, jeśli chodzi o rozróżnienie między oporem a „uczuciem się”. W tym drugim przypadku możesz wyświadczyć sobie przysługę, robiąc sobie przerwę, poświęcając czas na opiekowanie się sobą fizycznie i psychicznie, myśląc o swoich zamiarach tripowania, a następnie przygotowując się do doświadczenia. Przygotowanie powinno obejmować przygotowanie się do bycia otwartym na wszystko, co się wydarzy, oraz posiadanie gotowych narzędzi na wypadek, gdyby pojawiły się niepokojące myśli, uczucia i spostrzeżenia: praktyki takie jak uważność, akceptacja i współczucie dla siebie.

Niezależnie od tego, czy zarezerwowałeś odosobnienie psychodeliczne (lub chcesz je zarezerwować), czy też planujesz trip sam (lub z innymi), pamiętaj o swoim stanie wewnętrznym. Opóźnienie doświadczenia nie oznacza, że ​​„wyczerpałeś się”; zamiast tego może to po prostu oznaczać, że jesteś wystarczająco świadomy siebie, aby priorytetowo traktować swoje dobre samopoczucie.

Sam Woolfe | Bloger społecznościowy w Chemical Collective

Sam jest jednym z naszych blogerów społecznościowych w Chemical Collective. Jeśli jesteś zainteresowany dołączeniem do naszego zespołu blogerów i zarabianiem na pisanie na tematy, które Cię pasjonują, skontaktuj się z Mattem przez e-mail na adres matt@chemical-collective.com

Komentarze 5

  1. Dowiedziałem się, że u mnie to jest naprawdę przypadkowe, czasami jak jestem w złym humorze to odbija się na tripie i zostaje mi bad trip i czasami może to absolutnie zmienić mój nastrój na lepsze i będzie trwać przez długi czas.

    1. W pełni się z tym zgadzam.
      Czasami myślę, że potknięcie się w złym stanie psychicznym może być trudne i niegrzeczne, ale może też pomóc w radzeniu sobie z rzeczywistymi problemami podczas introspekcji.
      Nie radzę tego robić, bo to może być zupełnie przypadkowe doświadczenie.
      Może ci pomóc lub wręcz przeciwnie, wpędzić cię w koszmar doświadczenia i ciężkiej bad tripu.
      Zależy od substancji chemicznej,
      Ale imo, bad tripy są czasami trudne, ale mogą być bardzo dobrą lekcją, walką ze sobą i pozwoleniem na zmianę swojego punktu widzenia i rozwiązanie lub poznanie tego, czego doświadczasz w swoim życiu.
      „Złe podróże to po prostu dobre podróże, ale złe” 😂
      Może to być bardzo dobry sposób, aby dowiedzieć się więcej lub poradzić sobie ze sposobem zarządzania niektórymi mechanizmami mózgu.

    2. To prawda, że ​​jest to często losowe i nieprzewidywalne (jak wiadomo jest z doznaniem psychodelicznym). Przypuszczam, że nastawienie i otoczenie jest raczej praktyczną regułą niż czymś, co gwarantuje pewne wrażenia. Tripowanie w złym nastroju może być postrzegane jako niosące zarówno większe ryzyko, jak i potencjalnie wyższą nagrodę niż tripowanie w dobrym nastroju (jeśli, jak mówisz, trip może poprawić Twój nastrój na dłuższą metę).

  2. Doskonały! Czekamy na przyszłe posty nawiązujące do „o zaletach i krytyce myślenia o psychodelikach jako niespecyficznych wzmacniaczach” :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj Dalej

Nagrody